Poldi w tarapatach!
Z jego powrotem do Kolonii wiązano wielkie nadzieje. Tymczasem w 16 kolejkach Bundesligi udało mu się strzelić tylko jednego gola.
Niespełna osiem minut trwał występ Poldiego w meczu z Augsburgiem. Niestosowne zachowanie wobec sędziego, spowodowało, że opuścił przedwcześnie z czerwoną kartką boisko. Podolski, co prawda przeprosił po meczu arbitra Thorstena Kinhöfera, jednak w drużynie pozostał niesmak, a trener Zvonimir Soldo przyznał, że ”jest wściekły, bo tak doświadczonemu zawodnikowi nie powinno się coś takiego przydarzyć”.
Od powrotu piłkarza z Bayerna Monachium w lipcu ubiegłego roku nie ziściły się w ogóle nadzieje, jakie w nim pokładano. Najdroższy w historii 1. FC Köln transfer wynoszący 10 milionów okazał się jak dotąd kiepską inwestycją. „Książę Poldi" miał przyciągnąć wielbicieli piłki nożnej i sponsorów, a przed wszystkim poprawić poziom gry drużyny. To ostatnie nie udało mu się w ogóle.
Tymczasem tabloid Bild zaczyna Lukasowi Podolskiemu odliczać minuty, w których nie strzelił gola.To dla napastnika, któremu w ciągu 1123 minut Bundesligi nie udało się ani raz wcelować w bramkę, najwyższa kara. Do tego w ostatnich trzech tygodniach miał kontuzję i nie mógł poprawić nadszarpniętej reputacji. Pod jego nieobecność drużyna, która dwa razy wygrała i raz zremisowała, udowodniła, że świetnie sobie radzi także bez niego.
Menedżer klubu Michael Meier wciąż powtarza, że zakup Podolskiego nie był błędem i jednocześnie apeluje do niego, „by dawał z siebie wszystko, bo czekanie na bramkę prowadzi donikąd”. Jednocześnie podkreśla, że na piłkarzu ciąży ogromna presja opinii i odmierza mu się czas.

jak mozna tak czlowieka traktowac jest dusza chlop jestesmy tacy dumni z niego
z czego mamy być dumni ?! nie gra dla nas tylko dla szwabów ;//