Niemcy - Serbia. Niewykorzystany karny Poldiego
Ten mecz Poldiemu będzie się śnił. Bardzo długo. Szczególnie karny, którego nie wykorzystał. Z resztą, nie tylko Poldi miał słabszy dzień - wszyscy piłkarze Joachima Loewa.
Czarna passa się zaczęła od Miroslava Klose, który w 36. minucie dostał czerwoną kartkę.
Nieskutecznie grał Łukasz Podolski. Strzelał dużo, tylko niecelnie. Między 57. a 59. minutą zmarnował dwie sytuacje będąc tuż przed bramką. Jedyny celny strzał oddał w 60. minucie, gdy wykonywał rzut karny. To uderzenie, słabe i przewidywalne dla bramkarza, zostało jednak obronione.
Serbowie wykorzystali niemoc Niemców i wygrali, strzelając jedną bramkę zapisując się tym samym do historii.

Każdy ma słabszy dzień, ale nie znaczy, że powinno się winić ich za gre. Grali dobrze. I tak jestem pod wrażeniem gry Podolskiego. Brawo Poldi :)